Posty

Wyświetlam posty z etykietą carmen alvare

Epizod VII - Rozdział 65: Ciepło blach (Carmen Alvare)

Witamy Was serdecznie w kolejnym rozdziale Peccatorum. Czas na spojrzenie z perspektywy Carmen, jak zwykle nietypowe i nieco inne od reszty. Sporo się będzie działo w tym rozdziale, więc jak zwykle mamy nadzieję, że się Wam spodoba! Życzymy miłej lektury i zapraszam do sekcji komentarzy oraz prosimy o rozesłanie bloga dalej! Rozdział 65: Ciepło blach (Carmen Alvare)                 Po wejściu do laboratorium zobaczyłam coś bardzo zaskakującego. Chciałam po prostu znaleźć Mak, wiedziałam, że będzie tutaj siedziała razem z Mniszkiem i Pokrzywą, w końcu zapowiadali to podczas jedzenia. Nie spodziewałam się, że zobaczę ją na podłodze. Blat stojący przed nimi był zastawiony różnymi pojemnikami. Z jednego z nich unosiła się smuga mlecznego dymu. Mniszek kucnął niedaleko Farmaceutki i starał się jej pomóc, ale ta krzyczała z bólu i odtrąciła jego rękę. Nawet nie zauważyli mojego wejścia. - Co mam zrobić...

Epizod V - Rozdział 43: Polana (Carmen Alvare)

Rozdział 43, z perspektywy jednej z trudniejszych do pisania postaci - Carmen Alvare! Po ostatniej informacji grupa musiała zmienić swoje plany. W tym rozdziale zobaczycie trochę świata z pokręconej perspektywy Florystki i dowiecie się paru ciekawych rzeczy. Carmen jest osobą, która jest naprawdę wyjątkowa w porównaniu z resztą grupy. Zapraszam Was do lektury i prosimy o komentarz oraz rozesłanie bloga dalej - każdy rozgłos Nam bardzo pomaga! Rozdział 43: Polana (Carmen Alvare)                 Nie zdążyliśmy zadać żadnego pytania. Byłam ciekawa paru rzeczy, ale Duch zniknął tak szybko. - Cholera, nie zdążyłam nawet zapytać o Mycrofta… - w głosie Żonkila dało usłyszeć się złość – Dlaczego znowu zaczynają z tą swoją tajemniczą szopką? - Tacy są – skwitował Cierń. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył śniadaniem. Cieszyłam się, że było mu trochę lepiej – Zastanawiam się, dlaczego piętro jest zamknięte...