Epizod VII - Rozdział 65: Ciepło blach (Carmen Alvare)
Witamy Was serdecznie w kolejnym rozdziale Peccatorum. Czas na spojrzenie z perspektywy Carmen, jak zwykle nietypowe i nieco inne od reszty. Sporo się będzie działo w tym rozdziale, więc jak zwykle mamy nadzieję, że się Wam spodoba! Życzymy miłej lektury i zapraszam do sekcji komentarzy oraz prosimy o rozesłanie bloga dalej! Rozdział 65: Ciepło blach (Carmen Alvare) Po wejściu do laboratorium zobaczyłam coś bardzo zaskakującego. Chciałam po prostu znaleźć Mak, wiedziałam, że będzie tutaj siedziała razem z Mniszkiem i Pokrzywą, w końcu zapowiadali to podczas jedzenia. Nie spodziewałam się, że zobaczę ją na podłodze. Blat stojący przed nimi był zastawiony różnymi pojemnikami. Z jednego z nich unosiła się smuga mlecznego dymu. Mniszek kucnął niedaleko Farmaceutki i starał się jej pomóc, ale ta krzyczała z bólu i odtrąciła jego rękę. Nawet nie zauważyli mojego wejścia. - Co mam zrobić...