Posty

Wyświetlam posty z etykietą bogata fabuła

Epizod VIII - Rozdział 72: Wyścig z czasem (Mycroft Goldenwire)

Witamy Was po krótkiej, świątecznej przerwie. Mamy nadzieję, że jesteście gotowi na kolejną część tego epizodu, bo przed wami akcja w najczystszej postaci. Coś, co zaburzy kolejność działań, ale to dopiero początek "dziwactw", bo jeszcze sporo zaskoczeń czeka na nas pod koniec tego epizodu. Zapraszamy Was do czytania i liczymy, że rozdział się Wam spodoba! Rozdział 72: Wyścig z czasem (Mycroft Goldenwire) - Schematy odzyskania ludzkich ciał? – powtórzył niczym echo Aaron. - Co to oznacza? – zapytała Carmen. - Ludzkie ciała Carmen, czego nie rozumiesz w tym prostym zdaniu? – zakpiła z niej Alice. - Z tego co rozumiem… - zrobiła pauzę, żeby wczytać się w schematy – Dzięki tej wiedzy można zrobić coś w stylu zszytego ciała. Ma wstawki z jakiegoś dziwnego materiału, który opisywany jest jako tsenret. Ktoś coś o tym słyszał?                Starałem się sięgać do tego pamięcią i prawie natychmiast sko...

Epizod VII - Rozdział 66: Wyzwanie (Alan Dantes)

Witamy Was serdecznie w kolejnym rozdziale Peccatorum! Dzisiaj zaczynamy śledztwo w kolejnej nietypowej sprawie! Sporo wskazówek przed Wami, ale myślimy, że w tym procesie będzie najbardziej liczył się ostatni rozdział, który domknie pewną historię. Wszystko zobaczycie już niedługo :) Miłej lektury! Rozdział 66: Wyzwanie (Alan Dantes)                 Kolejna ofiara. Spojrzałem na wiszące ciało. Wendy wyglądała koszmarnie, a miejsce między jej nogami wyglądało makabrycznie, ktoś całkowicie je zmasakrował. Zastanawiało mnie to, jak to się mogło stać. Zeszliśmy do sali tortur po śniadaniu żeby zobaczyć, czy znajdziemy coś jeszcze w szafkach, które wcześniej przeoczyliśmy, a na miejscu znaleźliśmy kolejną ofiarę. Nie spodziewałem się żeby ktokolwiek zaatakował akurat ją. Westchnąłem wyobrażając sobie załamanie Mycrofta, chociaż przez głowę przeszła mi jeszcze inna myśl. Na śniadanie wpadł na moment...

Epizod VII - Rozdział 65: Ciepło blach (Carmen Alvare)

Witamy Was serdecznie w kolejnym rozdziale Peccatorum. Czas na spojrzenie z perspektywy Carmen, jak zwykle nietypowe i nieco inne od reszty. Sporo się będzie działo w tym rozdziale, więc jak zwykle mamy nadzieję, że się Wam spodoba! Życzymy miłej lektury i zapraszam do sekcji komentarzy oraz prosimy o rozesłanie bloga dalej! Rozdział 65: Ciepło blach (Carmen Alvare)                 Po wejściu do laboratorium zobaczyłam coś bardzo zaskakującego. Chciałam po prostu znaleźć Mak, wiedziałam, że będzie tutaj siedziała razem z Mniszkiem i Pokrzywą, w końcu zapowiadali to podczas jedzenia. Nie spodziewałam się, że zobaczę ją na podłodze. Blat stojący przed nimi był zastawiony różnymi pojemnikami. Z jednego z nich unosiła się smuga mlecznego dymu. Mniszek kucnął niedaleko Farmaceutki i starał się jej pomóc, ale ta krzyczała z bólu i odtrąciła jego rękę. Nawet nie zauważyli mojego wejścia. - Co mam zrobić...