Posty

Wyświetlam posty z etykietą wendy vela

Epizod VI - Rozdział 56: Szumy (Wendy Vela)

Witamy Was serdecznie w kolejnym rozdziale Peccatorum! Przed Wami znowu masa intryg i pogłębiającego się nastroju rozpaczy. Akcja przyspiesza i nie zwalnia, praktycznie do samego końca. Czy to czas na to, żeby zabójcza gra zebrała kolejne żniwo? Zapraszam Was do lektury i przypominamy o tym, żeby zostawić po sobie jakiś ślad. Miłej lektury! Rozdział 56: Szumy (Wendy Vela)                 Agatha wyszła pierwsza. Ja też miałam już dosyć, chciałam po prostu odpocząć. Cały dzień chodzenia był wykańczający, a informacje, które zdobyliśmy nie sprawiały mi większej różnicy. Chciałam uciec z tego miejsca, ale wiedziałam, że Porywacze w życiu na to nie pozwolą. Mieszkańcy hotelu musieli się z tym pogodzić, nie wierzyłam, żeby ktokolwiek realnie szukał wyjścia. Chyba, że ktoś już je znalazł i nie podzielił się tą informacją z resztą. Przez jakiś czas podejrzewałem o to Samfu, ale teraz, kiedy umarł to i t...

Epizod IV: Rozdział 35: Kajdany Wendy (Wendy Vela)

Witamy w kolejnym rozdziale Peccatorum! Chociaż akcja się zagęszcza, to jeszcze nie jest moment wybuchu. Wiedźcie jednak, że tryby machiny już ruszyły i wiele się dzieje poza niewinną perspektywą Wendy. To będzie bardzo intensywny rozdział. Zapraszamy do lektury! Po przeczytaniu prosimy o przesłanie bloga dalej i zostawienia po sobie śladu :) Rozdział 35: Kajdany Wendy (Wendy Vela)                 Zeszliśmy po schodach. Oprócz nas, na tyłach, szli inni, ale to my przewodziliśmy całej grupie. Spojrzałam na Mycrofta. Chciałam w końcu się do niego zbliżyć, ostatnie wydarzenia oddaliły nas od siebie. Pracowaliśmy wspólnie, aby wrócić do tego, co było. Byłam pewna, że damy sobie radę. - Czuję się zupełnie normalnie, w sumie tak samo jak przez całą tą chorobę – zauważył, przerywając ciszę. Sięgnął po klucze i puścił mnie przodem, otwierając przede mną drzwi. - Nie wiemy czego się spodziewać – odpowi...